Czy Polskę stać na to, by nie inwestować w zdrowie? To pytanie stało się osią debaty podczas konferencji „Polski Kongres Gospodarczy – Zdrowie”, zorganizowanej przez Pracodawcy RP. W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele administracji publicznej, środowiska naukowego, biznesu i instytucji systemu ochrony zdrowia, wspólnie analizując relację między kondycją zdrowotną społeczeństwa a potencjałem gospodarczym kraju.
W dyskusji głos zabrał wiceprezes Instytut Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej, Igor Grzesiak, wskazując, że utrzymywanie narracji o zdrowiu wyłącznie jako koszcie budżetowym jest podejściem krótkowzrocznym i ekonomicznie nieefektywnym. Zdrowie to fundament kapitału ludzkiego, a tym samym jeden z obszarów polityki publicznej o najwyższej stopie zwrotu.
Debata odbywała się w kontekście rosnącej presji fiskalnej, starzenia się społeczeństwa i narastającego obciążenia chorobami przewlekłymi. Uczestnicy byli zgodni, że niedoinwestowanie systemu ochrony zdrowia nie przynosi realnych oszczędności – koszty pojawiają się w innych sektorach: w postaci rent i świadczeń z tytułu niezdolności do pracy, wydatków na opiekę długoterminową, spadku produktywności czy rosnących wydatków prywatnych pacjentów. Wskazano również na ograniczenia modelu finansowania t-2, który utrudnia długofalowe planowanie, rozwój kadr oraz systemowe inwestowanie w profilaktykę.
Istotnym wątkiem była potrzeba realnej koordynacji międzyresortowej w duchu podejścia health in all policies. Państwa, które integrują cele zdrowotne z polityką gospodarczą, społeczną i edukacyjną, osiągają lepsze wskaźniki zdrowotne przy porównywalnym poziomie wydatków. Brak takiej koordynacji generuje wymierne koszty społeczne i makroekonomiczne.
W panelu udział wzięli m.in. przedstawiciele sektora publicznego, środowiska akademickiego oraz firm ochrony zdrowia i przemysłu farmaceutycznego, co dodatkowo podkreśliło międzysektorowy charakter wyzwania.
Z perspektywy Instytutu Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej przesunięcie narracji z „wydatku” na „inwestycję” nie jest już wyborem komunikacyjnym, lecz strategiczną koniecznością. Inwestowanie w zdrowie oznacza wyższą aktywność zawodową, większą produktywność, mniejsze obciążenie systemów zabezpieczenia społecznego oraz stabilniejszy rozwój gospodarczy. Zdrowie stanowi fundament odporności państwa – demograficznej, społecznej i ekonomicznej – a bez długofalowej strategii inwestycyjnej w tym obszarze trudno mówić o trwałym wzroście.



